Świadectwa

Świadectwa działania modlitwy o dobrego męża i dobrą żonę

Niżej publikujemy świadectwa działania modlitwy o dobrego męża i dobrą żonę, które do nas przesłaliście. Jeśli chcesz dać swoje świadectwo, kliknij w niniejszy link.

Ina (25.03.2019):

W 2018 roku wzięłam udział w lutowej edycji uStudni dostając przydział indywidualny i partnera do wzajemnej modlitwy. Dziś po upływie ponad roku chcę się podzielić moim świadectwem, bo z własnego doświadczenia wiem, że nic tak nie zachęca do uczestnictwa w takiej „akcji”, jak opinie innych osób. Po kilku miesiącach od skończonej 28-dniowej modlitwy poznałam dobrego, wartościowego Mężczyznę, a co najważniejsze czuję, że to wreszcie Ta odpowiednia osoba. Największą jednak radość odczułam, kiedy po roku napisałam emaila do „modlitewnego partnera” , żeby jeszcze raz podziękować za skuteczność Jego modlitwy i w odpowiedzi przeczytałam , że sam jest w szczęśliwym związku. Teraz wiem, że najwięcej dostajemy wtedy, kiedy sami dajemy innym. Super inicjatywa, warta polecenia.

Marta (7.02.2019):

Brałam udział w trzech edycjach modlitewnych na ustudni. W dwóch pierwszych modliłam się z wzajemnością za dwóch mężczyzn, w trzeciej – za grupę osób. I muszę przyznać, że z każdą edycją modlitwa stawała się coraz trudniejsza, a w trzeciej edycji już prawie niemożliwa – jednak ostatniego dnia miesiąca zebrałam się w sobie i odmówiłam „zaległe” 30 litanii naraz, a z rozpędu jeszcze po jednej za singielki, które znam. I muszę przyznać, że święty Józef to jest gość! Na portalu randkowym odezwał się do mnie mężczyzna, który nie wystraszył się inteligentnej i pewnej siebie kobiety, nawet po mocnej dyskusji teologicznej, jaką odbyliśmy w pierwszych wiadomościach i zaprosił mnie na randkę….. 19.marca czyli w święto św. Józefa!:) Niedaleko później, moja ciocia – 37letnia długotrwała singielka, która niedawno oddała życie Jezusowi – poznała chłopaka, z którym zaręczyła się po pół roku! Chwała Panu!!

Sylwia (6.01.2019):

Bardzo dziękuję Bogu, że trafiłam na tę stronę. Wierzę z całego serca, że nie był to przypadek.
Modlę się ze Świętym Józefem o dobrego męża już drugi rok, dawał mi co chwilę mnóstwo znaków, o które tak bardzo prosiłam, aby mieć pewność, że dobrze robię i że jestem przygotowana na bycie z kimś.
Dodatkowo brałam udział w jednej edycji (lipcowej). 4 sierpnia poznałam mojego aktualnego chłopaka, który jest niesamowitym człowiekiem.
Widzę w nim cechy, o które prosiłam.
Gdy usłyszałam od niego, że ma wrażenie jakbym spadła mu z nieba… łzy same nasunęły się do oczu.
Dziękuję za niego i dziękuję koordynatorom za tak wspaniałą inicjatywę.
Wiara czyni cuda!

ELA (29.12.2018):

Przez 5 lat nie byłam w żadnym związku. Mam obecnie 37 lat. W lipcu trafiłam przez tzw przypadek na ustudni. Zapisałam się na modlitwę o dobrego męża dla mnie na sierpień. Co miesiąc korzystałam z tej modlitwy aż do grudnia i jestem zapisana na styczeń. W tym czasie wyciszalam się wewnetrznie, przyglądałam się sobie i mojemu stosunkowi do bycia w parze z mężczyzną. Zauważyłam zmiany w podejściu do otaczających mnie mężczyzn. 16 grudnia wznowiłam znajomość z pewnym kolegą z mojej miejscowości. Nie jesteśmy parą ale poznajemy się i staramy się znaleźć trochę czasu dla siebie by spędzić go razem. To czy jesteśmy dla siebie czy nie nie jest nam jeszcze wiadome ale jestem pewna że św Józef poprowadzi nas właściwą drogą. Wszystkim koordynatorom dziękuję bardzo za modlitwę i proszę o jeszcze.

Maria (22.11.2018):

Drodzy, chciałabym podzielić się z Wami swoim świadectwem działania Pana Boga w moim życiu i efektem modlitwy litanią do św. Józefa. Rok temu za pośrednictwem portalu randkowego poznałam fantastycznego mężczyznę. Dziś mija dokładnie rok od naszego pierwszego spotkania. Już wtedy poczułam więź z tym chłopakiem, ale bałam się dać mu szansę i sobie. Odrzuciłam to uczucie. Nigdy nie miałam chłopaka, od zawsze obawiałam się wejścia w relacje a poza tym miałam kompleksy. Zerwaliśmy kontakt, ale on nie odpuszczał i po jakimś czasie znowu się odezwał. Zaczął o mnie walczyć. Ja natomiast podjęłam się modlitwy litanią do św. Józefa. Dwa razy brałam udział w intencji zbiorowej za inne dziewczyny. Powoli zaczęłam nabierać odwagi do tego, żeby otworzyć się na miłość. Razem z Arkiem pojechaliśmy do Kalisza do Sanktuarium św. Józefa, podziękować i prosić o dalszą opiekę. To było moje pragnienie. Od tego momentu zostaliśmy parą. Dziś już jesteśmy zaręczeni i oczekujemy na nasz ślub. Chwała Panu!!!

Basia (15.10.2018):

Bardzo Wam dziękuję za inicjatywę modlitwy o i za przyszłego małżonka. Brałam udział w 3 edycjach. 2 razy miałam przydzielonego modlitewnego partnera a po raz ostatni byłam omadlana przez grupę. Niedługo po zakończeniu ostatniej modlitwy poznałam mojego obecnego chłopaka Zaznaczę że mam 32 lata zawsze byłam sama, i powoli traciłam nadzieję,że się to zmieni. Chodziłam na randki ale nie udało mi się nawiązać jakiejkolwiek reakcji. Teraz jest inaczej, jestem z moim chłopakiem już pół roku, poznajemu się, z dnia na dzień zakochujemy i kochamy coraz bardziej. Wierze w to że to modlitwy osób z uStudni.pl zdziałały ten cud.

Maria (11.10.2018):

Efektem mojej kilku miesięcznej modlitwy do św Józefa o dobrego współmałżonka jest dar powołania do życia zakonnego i związany z tym ogrom szczęścia w sercu. Ta modlitwa działa cuda. Gorąco polecam:)

Paulina (23.09.2018):

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,
Z inicjatywą u. Studni.pl modlę się już około roku. Nie została mi jeszcze dana łaska miłości, ale za to otrzymałam wiele, wiele, wiele innych łask, nie sposób tu wszystkiego opisać…
Odmawiana codziennie Litania do św. Józefa przyniosła mi ogromny spokój, siłę i moc. Za każdym razem, gdy działo/dzieje się coś złego w moim życiu, mam jakieś przeświadczenie, że dam radę, że nie jestem sama.
Myślę, że czas dany mi na samotność przybliżył/przybliża mnie do Boga, skłonił/skłania do refleksji nad sobą, swoimi wadami, charakterem. Wierzę, że dar miłości będzie mi też kiedyś dany…
Pragnę też z całego serca podziękować wszystkim, którzy się za mnie modlili i modlą: osobom z grup, indywidualnym chłopakom, koordynatorom.
Chcę też zachęcić wszystkich, którzy to czytają do bezgranicznego zaufania Panu Bogu, wytrwałości i modlitwy, która z pewnością w odpowiednim czasie przyniesie efekty.

kasia (12.09.2018):

Trafiłam na stronę ustudni.pl przypadkiem, ale pomysł modlenia się za dobrego współmałżonka dla drugiej osoby bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam wziąć udział.
Modlitwę rozpoczęłam w marcu tego roku, w sumie wzięłam udział w dwóch edycjach marcowej i kwietniowej.
W maju poznałam Czarka, dziś patrząc na to wszystko wiem, że dzięki modlitwie do św. Józefa poznałam tak cudownego chłopaka, w którym nie potrafię znaleźć wad.
Jestem wdzięczna Bogu, że postawił mi go na mojej drodze, ale też chciałabym podziękować dwóm chłopakom, którzy w marcu i kwietniu modlili się w mojej intencji, gdyż to oni wymodlili mi moje szczęście, jeżeli będziecie to czytać to musicie wiedzieć, że dziękuje wam z całego serca za modlitwę.
Dziś jestem szczęśliwa z Czarkiem i wszystko zmierza w jak najlepszym kierunku, mam nadzieje, że nasza miłość będzie kwitła i że Bóg będzie miał nas w opiece o co każdego dnia proszę.
Modlitwa do św. Józefa działa, trzeba tylko w to uwierzyć i trwać w modlitwie!!

Ola (27.05.2018):

Trafiłam na portal uStudni w lutym, kilka tygodni wcześniej modliłam się już codzienną modlitwą do św. Józefa, dodatkowo chodziłam na Msze Święte w tej intencji w Krakowie. Uważam, że wszystko to razem sprawiło cud w moim życiu. Nie chodziło o jakąś presje posiadania teraz chłopaka, biorąc pod uwagę iż jestem jeszcze młoda. Ale miałam obolałe serce. Chciałam komuś okazać swoją miłość i dobro ale miałam wrażenie, że wszyscy mężczyźni którzy mnie otaczają są źli i ciągle mnie ranią. Dałam sobie czas, odcięłam się od toksycznych relacji i miałam wiarę, że ktoś w końcu zaklei moje serce miodem i że przysłowiowy szlachetny rycerz jeszcze istnieje. Nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko. Po niespełna trzech miesiącach pojawił się chłopak, który patrzy na mnie tak jak nikt nie patrzył, jest dobry, ciepły, inteligenty, zabawny… Jakkolwiek śmiesznie to zabrzmi lista oczekiwań, która została przedstawiona Św. Józefowi jest cała odfajkowana 😉 Powierzcie się Bogu, a otrzymacie ! 😉

Karolina (5.05.2018):

W październiku 2017 roku wzięłam udział w inicjatywie modlitwy o dobrego męża/ żonę na portalu u Studni. W trakcie trwania 28 dniowego cyklu modlitwy 6 dnia, miałam silne przekonanie, by założyć konto na portalu randkowym […]. Owocem tej modlitwy i podjęcia działania do jakiego Pan przekonał moje serce, jest to, że 14 października 2017 roku poznałam Grzesia, z którym mam łaskę tworzyć piękną relacje. Grześ oświadczył mi się 14 lutego, a w lipcu tego roku bierzemy ślub. „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy (…) gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”.  Łk 1, 46-49

Kinga (22.04.2018):

O tej inicjatywie usłyszałam pierwszy raz na początku tego roku i nie miałam żadnych wątpliwości – chciałam spróbować, przecież nic nie tracę, mogę tylko zyskać. Skoro ja nie umiałam się zmobilizować, żeby się pomodlić o dobrego męża, to oddam to innym, a z miłą chęcią pomodlę się do św. Józefa w intencjach innych osób. Od wielu lat miałam problem w kontaktach z mężczyznami, uciekałam, kiedy coś się działo, zawsze było coś nie tak. Kilka dni po tym jak się po raz pierwszy zapisałam do tej akcji, na innym portalu napisał do mnie chłopak. Nie ustałam w modlitwie. Dzisiaj mija kilka miesięcy odkąd mamy kontakt, pierwszy raz od lat kiedy jestem gotowa na związek, pierwszy raz kiedy zależy mi na drugim człowieku. Myślę, że ta akcja uświadomiła mi, że nawet jeżeli to nie będzie ten chłopak, to Bóg za wstawiennictwem św. Józefa wysłuchuje Naszych próśb. Bo nie wierzę w przypadki. Wierzę, że ten chłopak jest znakiem od Boga. Warto zaufać Panu, tak jak ja to zrobiłam 🙂

Sylwia i Alan (15.04.2018):

Od dawna modliliśmy się za wstawiennictwem św. Józefa. UStudni traktowaliśmy nie jak portal randkowy (których nie uznajemy), ale jako formę modlitwy. Przy okazji można też poznać nowych ludzi o podobnej hierarchii wartości, ale niekoniecznie przyszłego współmałżonka.
Trafiliśmy na siebie w edycji czerwcowej ’17. Pierwsze spotkanie traktowaliśmy normalnie, jak każde inne poznawanie nowej osoby. Nie było fajerwerków, nie zostaliśmy od razu parą, ale powoli pracowaliśmy nad znajomością.
Zaczęliśmy dostrzegać, że myślimy podobnie, zgadzamy się w ważnych kwestiach i we wrześniu’17 zdecydowaliśmy się zostać parą. Po pół roku, w marcu, zaręczyliśmy się i na wrzesień’18 planujemy ślub.
Kluczową decyzją w naszym życiu było powierzenie się Bogu i Jego prowadzeniu. Zaufanie, że ma On najlepszy plan na nasze życie. Wiedzieliśmy, że nie możemy czekać biernie, z myślą, że Bóg nam znajdzie współmałżonka. UStudni było dla nas jedną z otwartych furtek, żeby pozwolić Bogu działać.

Kinga (25.03.2018):

Zawsze byłam sceptyczna do wszystkich akcji typu: spotkania, imprezy dla singli, portale randkowe. Ta inicjatywa urzekła mnie dużym nastawieniem na zaufanie Bogu, powierzeniem ważnej dla siebie sprawy znalezienia dobrego męża obcemu mężczyźnie, bezinteresownością, której nauczyła mnie modlitwa za niego.
A Bóg chciał, że dodatkowo nasze drogi połączył i uczy nas teraz budowania relacji ze sobą. Relacji opartej na Bogu i wspólnej, a także wzajemnej modlitwie za siebie. I za to wielkie dzięki i chwała Panu!

Sylwia (4.03.2018):

Jakie to piekne! Swoja przygode ze ustudni rozpoczelam w miesiacu luty 2018 i powiem szczerze, ze czytajac o incjatywie, a pózniej swiadectwa osob przeszla mnie mysl, ze moze kogos spotkam, poznam chlopaka poprzez ta incjatywe. Do tej pory Wola Pana Boga jest inna niz moja i wiem, ze jest lepsza, ba najlepsza! 31 stycznia otrzymalam przydzial zbiorczy, nie tak jak pewnie myslicie, ze przydzial indywidualny. Czy bylam rozczarowana-troche tak, ale powiem Wam, ze po chwili jak otrzymalam 35 osob i ich intencje poczulam spokoj i lekka radosc, a czytajac te intencje z usmiechem na twarzy kazda osoba tak jakby stawala mi sie blizsza, jakbym zaczela ja poznawac, a niektore intencje stawaly mi sie takie bliskie, bo rowniez modlilam sie do Pana Boga w podobne intencjach. W ciagu kilku dni zaczelam sie modlic juz nie tylko we wlasnych intencjach. Do tej pory jeszcze nie spotkalam Tej osoby, ale wiem, ze Jozef bedzie czynil cuda! Pan Jezus uczy mnie pokory i calkowiecie ufnosci Jemu. Chwala Panu!

Kamil (29.12.2017):

Uwaga! Ta modlitwa jest bardzo trudna i ciężka! I dlatego jest tak piękna. Napiszę szczerze, że gdy się zgłosiłem, nie sądziłem, że to mnie tak zaangażuje. Trzeba napisać od razu – ta modlitwa nie jest o to, aby przydzielona tobie osoba była twoim współmałżonkiem! To modlitwa o SZCZĘŚCIE dla drugiej osoby! To duża różnica! Dlatego ona uczy pięknie rozwijać w sobie uczucia, które będziesz mógł przekazać tej Jedynej, temu Jedynemu. Poza tym wiesz, że dzięki przydzielonej osobie, modlisz się RAZEM. Nie jesteś sam! I to można odczuć. Naprawdę to można odczuć. Myślę, że to świetna inicjatywa na samotność, na kształtowanie swoich uczuć. I nie chodzi tutaj o wymianę e-maila. Chodzi o to szczęście dla drugiej osoby. Ja sam się bardzo umocniłem dzięki tej modlitwie i po prostu jestem pewny i wierzę, że teraz znajdę swoją drugą połówkę. Warto się modlić. Ostrzegam jednak – ta akcja to nie portal randkowy. Jeśli szukasz tego, daruj sobie, szukaj gdzie indziej. Tu podejmujesz trud i wiarę dziecka

Magdalena i Mateusz (6.12.2017):

Ja (Magdalena) zapisałam się pierwszy raz na edycję marcową. Niestety, nie przydzielono mi wtedy żadnego mężczyzny do pary. Czekałam więc cierpliwie na kolejną edycję – kwietniową. Ku mojemu zaskoczeniu, uStudni przydzieliło mi Mateusza, zapalonego fana „Władcy Pierścieni”. Pierwsze, co nas pozytywnie zaskoczyło, to fakt, że oboje uwielbiamy tę serię. Od razu wiedziałam, że po zakończeniu edycji, będę chciała poznać Mateusza bliżej. I tak do sierpnia intensywnie zaczęliśmy ze sobą korespondować mejlowo. Mateusz od samego początku chciał się ze mną spotkać, ale dopiero w sierpniu zdobyłam się na odwagę. Spotkaliśmy się w pewien letni piątek przy kościele św. Rocha w Poznaniu, bo przecież tutaj korzenie ma ta wspaniała modlitewna inicjatywa. Dziś możemy z radością powiedzieć, że od września jesteśmy razem i wierzymy, że wstawiennictwo św. Józefa pomogło nam spotkać się, najpierw wirtualnie, a następnie w realu. Czekamy na dalsze owoce naszej modlitwy…

Kasia & Michał (2.12.2017):

Wpisaliśmy dwa imiona, ponieważ oboje braliśmy udział w tegorocznej czerwcowej edycji i dzięki niej się poznaliśmy. Poprzez tę inicjatywę i wstawiennictwo św. Józefa jesteśmy szczęśliwą parą ze wspólnymi planami na przyszłość. Polecamy wszystkim modlitwę o dobrego współmałżonka, bo ona naprawdę DZIAŁA! 🙂

Kasia: Nie sądziłam, że spotkam mężczyznę moich marzeń, który będzie do mnie pasował, niemal pod każdym względem. Można powiedzieć, że zakochałam się od pierwszej modlitwy, pierwszej informacji na temat osoby, za którą się modliłam (Michała), pierwszego wymienionego maila. Święty Józef to cudotwórca 🙂

Michał: Na początku zastanawiałem się, czy to ma sens. Czy za pomocą „algorytmu” uStudni spotkam kogoś takiego jak Kasia. Nie spodziewałem się takiej zmiany w moim życiu. Teraz jestem szczęśliwy 🙂

Kasia (25.11.2017):

Podjęcie modlitwy w czyjejś intencji „uwolniło” mnie od modlenia się tylko za siebie, a świadomość, że ktoś inny modli się za mnie napełniło mnie wewnętrznym spokojem i ufnością w Bożą opatrzność. Przestałam też odczuwać presję, że muszę sobie kogoś znaleźć i zaufałam Bogu, że On sprawi wszystko we właściwym czasie. Zrozumiałam, że żeby dać szczęście drugiej osobie trzeba najpierw być szczęśliwym samemu ze sobą, a czas samotności jest po to żeby modlić się i pracować nad sobą. Nadal czekam na to wyjątkowe spotkanie „u studni” ale wiem, że tak, jak jest teraz, też jest dobrze. Dzięki święty Józefie! 🙂

Małgorzata (24.11.2017):

Z początku do tej inicjatywy podeszłam z dużym przymrużeniem oka, ale w miarę kiedy nadchodziły kolejne dni modlitwy czułam wewnętrzny spokój i że wszystko się ułoży. I tak też się stało…. Pewnego dnia pod koniec 20 dnia modlitwy na mojej drodze pojawił się cudowny człowiek, który wprowadził ład i porządek jak również nadzieję, że nie będę sama i że taka osoba jak ja również zasługuje na miłość. Ukazały się różne kolory jak również tak długo oczekiwane poczucie bezpieczeństwa i bliskości drugiego człowieka. Z całym sercem mogę stwierdzić, że inicjatywa jest pomocna i wystarczy trochę wiary, a wszystko jest możliwe. Dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do mojego szczęścia i nadal modlę się, aby oni też doznali tego uczucia.

Mateusz (21.11.2017):

Krótko mówiąc, po dwóch cyklach modlitewnych „U Studni” znajoma „zeswatała” mnie z dziewczyną (Eweliną) na którą do tej pory nie zwracałem uwagi. Na początku byłem oporny, gdyż w głowie miałem inną, która nie dawała mi szans, i modliłem się głównie, aby ta druga była moją dziewczyną. Widocznie Bóg miał inny plan, nie spełniał mojej prośby ponieważ wiedział że ma dla mnie LEPSZĄ kandydatkę. Potrzeba było by druga osoba pomodliła się o moją wybrankę i Bóg wysłuchał właśnie jej modlitwy.

Już po pierwszym spotkaniu z Eweliną pomyślałem że myliłem się i warto poświęcić jej troszkę uwagi. Z kolejnymi spotkaniami podobała mi się coraz bardziej. Jej wartości i cechy charakteru bardzo dopasowywały się do ideału kobiety który sobie od dzieciństwa wyobrażałem, nie wiem nawet jak to opisać, ale jej wygląd zewnętrzny z dnia na dzień jest coraz piękniejszy w moich oczach i umyślę. Zostaliśmy parą po niecałym miesiącu w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Chwała Panu.

Basia (20.11.2017):
Nie, nie wybieram już sukni ślubnej i nie planuję weselnych dekoracji, bo dzięki inicjatywie uStudni.pl poznałam „tego jedynego”. Nie odbyłam też spotkań randkowych, żebym miała poczucie, że coś się „w tych sprawach” w końcu ruszyło. Nie myśl też, że przeglądanie na FB zdjęć koleżanek, które po kolei stają na ślubnym kobiercu i chrzczą swoje dzieci przestały wywoływać zniecierpliwienie i smutek, bo… nie przestały.

Ale… 1) dzięki modlitwie o dobrą żonę dla kogoś, zaczęłam jeszcze mocniej dostrzegać potrzeby ludzi wokół mnie, a 2) świadomość, że ktoś prosi Boga w drogiej memu sercu potrzebie sprawia, że z łaski Boga otrzymuję pokój serca i pewność, że temat ten jest w najlepszych Rękach oraz poczucie wspólnoty i braku osamotnienia, bo „gdzie dwaj albo trzej (…) tam Jestem pośród nich”. Chwała Panu! Bóg jest dobry.

Gosia (19.11.2017):
Modliłam się w ramach inicjatywy ustudni.pl tylko przez miesiąc – marzec 2017 i wydawało mi się, że to nie do końca dla mnie. Jednak dzisiaj widzę owoce – w maju za pośrednictwem internetu poznałam cudownego człowieka, który od miesiąca jest moim narzeczonym, ślub planujemy w przyszłym roku. On też brał udział w inicjatywie ustudni.pl 🙂 Na którymś ze spotkań wspomniał o tym i zdziwiona powiedziałam: „naprawdę? ja też!” Wierzę, że święty Józef pomógł nam się spotkać, modliłam się również za wstawiennictwem świętej Joanny Beretty Molli i całym sercem polecam powierzanie tym świętym swoich sercowych spraw. Naprawdę warto poczekać na to, co dla nas najlepsze i na tego, kto kocha 🙂 Dziękuję za mobilizację do regularnej modlitwy. Niech Pan Bóg błogosławi +