Jak działa nasz algorytm

Część z Was pewnie zastanawiała się, na jakiej zasadzie następuje przydzielanie modlitewnych partnerów. W opisie inicjatywy napisaliśmy ogólnie, że zajmuje się tym komputerowy algorytm. Poniżej wyjawiamy, co dzieje się z Waszym zgłoszeniem po jego wysłaniu.

Gdy wypełnicie formularz, Wasze zgłoszenie przychodzi do nas w postaci mailowej. Wszystkie wiadomości są sukcesywnie ściągane do Outlooka i po weryfikacji (sprawdzamy, czy zgłoszenie nie nosi znamion żartu) przenoszone do odpowiedniego folderu – mężczyźni do jednego, kobiety do drugiego. Kopia zgłoszenia trafia do Was mailem. Otrzymujecie również automatycznego maila z prośbą o kliknięcie potwierdzenia subskrypcji. Wygląda to tak:

Bardzo ważne jest to, by kliknąć w link potwierdzający. Jest to dla nas dowód na to, że zapisał się właściciel danego adresu mailowego, a nie ktoś, kto po prostu podał adres mailowy znajomej osoby, by zrobić jej psikusa. Dlatego zgłoszenia niepotwierdzone nie będą przez nas brane pod uwagę. Nie wysyłamy też żadnych wiadomości na podane w nich adresy – traktujemy bowiem te deklaracje udziału jako niepochodzące od właścicieli podanych adresów mailowych. Jeśli więc zapomnisz potwierdzić subskrypcji, nie weźmiesz udziału w inicjatywie.

28. dnia miesiąca, gdy kończy się zbieranie zgłoszeń, przenosimy ich zawartość do Excela. I tutaj do gry wkracza nasz algorytm, na napisanie którego Wojtek poświęcił potężną ilość czasu. Excel dokonuje przydziału na podstawie dwóch kryteriów – wieku i odległości (o tym opowiadaliśmy już w Radiu Emaus). Program wylicza odległość, jaka dzieli od siebie wszystkie powiaty wszystkich zgłoszonych osób i do każdej potencjalnej pary podaje indywidualną odległość. Czyli w przypadku zgłoszeń 100 kobiet i 100 mężczyzn byłoby to… 10 tysięcy różnych kombinacji. Następnie program wylicza różnice wieku między wszystkimi potencjalnymi duetami i przyznaje za nie określone wagi (wyliczone w oparciu o dane statystyczne GUS – więcej o tym we wspomnianej audycji). Wiek i odległość sprowadzamy następnie do wspólnej jednostki, nazwanej na potrzeby projektu „lovasem”. Program następnie oblicza dla każdej potencjalnej pary ilość lovasów – im jest ona mniejsza, tym lepiej. Następnie, mając na uwadze wszystkie możliwe kombinacje, wybiera najkorzystniejsze (z matematycznego punktu widzenia) przydziały. Oto wycinek tzw. licznika lovasów.

Pierwszego dnia modlitwy wysyłamy maile do wszystkich, którzy dostali indywidualne przydziały – przesyłamy w nich podstawowe dane o osobie, za którą adresat będzie się modlić. Wysyłamy również zbiorczą wiadomość do wszystkich kobiet, które nie dostały indywidualnego przydziału, informując je o tym, że biorą udział w modlitwie zbiorczej.

I to tak w ogólnym zarysie. Brzmi to wszystko prosto, ale uwierzcie nam, że z wypracowaniem tych wszystkich procedur mieliśmy mnóstwo pracy.